Przy bezimiennej rzeczce, którą roboczo nazywam Suchszym Dopływem Suchej, można znaleźć w trawie reper wodowskazowy:
Umieszczony
on został przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW),
starsze repery mają umieszczony skrót PIHM (Państwowy Instytut
Hydrologiczno-Meteorologiczny, zanim powstało IMGW). 1975 to rok
produkcji (w terenie mógł byc umieszczony później), a 1503 to kolejny
numer repera.
Takie
repery stawiało się w pobliżu wodowskazu (obecnie umieszcza się repery
ścienne), jednak nie znalazłem na rzeczce żadnej łaty wodowskazowej...
być może była kiedyś przy pobliskim przepuście, ale po utwardzeniu drogi
i remoncie przepustu, nic się nie ostało. Swoją drogą zdziwiłem się, że
na takiej rzeczce, która przez większość roku jest sucha był wodowskaz.
Zazwyczaj docieram na stare cmentarze, często zapomniane,
zarośnięte, po których prawie nie ma śladu. Nowe cmentarze omijam
szerokim łukiem - błąd, bo jak już pospacerowałem po nowej części
żyrardowskiego cmentarza, to brzuch mnie bolał ze śmiechu, a wiadomo że
śmiech to zdrowie.
Popularnym upamiętnieniem zmarłego jest
umieszczenie jego portretu na grobie, kiedyś można to było zrobić w
postaci medalionu i również dzisiaj są one popularne, ale poziom
medalionów sprzed kilkudziesięciu lat, a tych z ostatnich dwudziestu
jest po prostu nieporównywalny... nawet jeżeli jest to typowy medalion w
sepii. A coraz częściej pojawiają się medaliony kolorowe, a nawet już
nie medaliony, tylko kwadratowe plakietki portretowe.
Ale
to tylko czubek góry lodowej, ostatnie dziesięć lat przyniosło sporo
nowych trendów, to już nie tylko są małe medaliony i plakietki, ale
większe foto-portrety.
Zdarzają się nawet słit-focie z wakacji.
Nie
przyjęły się natomiast portrety-płaskorzeźby, które są bardzo popularne
na przykład na Ukrainie, czy Bałkanach. Owszem można kilka znaleźć, ale
na szczęście to margines.
Na koniec prawdziwa perełka - Anioł, świeży jeszcze ciepły (jestem pełen podziwu dla kunsztu miejscowych kamieniarzy).
Baaaczność! Przystępujemy do akcji odbicia rowu przeciwczołgowego z rąk wroga. Oto tajne mapy zdobyte przez nasz wywiad.
W
celu podkopania morale wroga, na początek mamy przejąć kontrolę nad
sklepem i chałupą sołtysa (który ma stopień pułkownika i dowodzi .
Następnie nasi saperzy zbudują przeprawy przez cieki wodne o bardzo dużym znaczeniu strategicznym.
Skoszą
jara i Nad Jarem dołączą do nas i razem zabezpieczymy istniejące
przeprawy. Zadaniem specjalnym będzie zdobycie Glusiowego Ogrodu.
Na koniec uderzymy na ulicę Przeciwczołgową i sam rów przeciwczołgowy (oznaczony ukośną białą linią).
W
rowie przeciwczołgowym spodziewamy się silnego oporu, zwłaszcza w
rejonie skarpy, gdzie rów wcina się bardzo głęboko w podłoże... w tym
miejscu po opadach deszczu pojawia się kolejny ciek wodny, dlatego w
razie burz i ulew akcję przesuwamy na termin po ustaniu opadów i
wycieków.
Głównym celem akcji jest zdobycie całej i nienaruszonej skrzynki.
Kontynuując temat z części 1, rzuszamy na Plac Bankowy,
gdzie jest największe skupisko stacji Veturilo. Podjeżdżamy
Marszałkowską od południa. Stacja nr 6306, jeszcze przed Elektoralną
Stacja nr 6303 pod Ratuszem
Stacja nr 6302 przy kinie Muranów
Stacja nr 6305 od strony Arsenału
Stacja nr 6304 w okolicach Starzyńskiego
Dalej jedziemy Andersa na północ Stacja nr 6317 jest przy Anielewicza (dokładnie pomiędzy Andersa, a Zamenhoffa)
Stacja nr 6301 na rogu Andersa i Muranowskiej
Stacja nr 6300 Dworzec Gdański (wyjście z metra przy ścieżce rowerowej), to jedna z najbardziej popularnych stacji
A teraz myk na JPII i wracamy na południe
Stacja nr 6321 róg JPII i Stawki
Stacja nr 6326 JPII między Anielewicza a Pawiakiem
Stacja nr 6318 róg JPII i Alei Solidarności (to kolejna z najbardziej popularnych stacji)