niedziela, 12 kwietnia 2026

Supełek z zaskrońca

W tym roku miałem szczęście, bo pierwszym spotkany zaskroniec był 3D, a nie 2D jak zazwyczaj. Przy czym nie spotkałem go na drzewie, lecz na asfalcie. Jak więc trafił na gałąź? Było to tak.



Normalnie pierwsze spotkane na drogach w danym sezonie zaskrońce są już niestety splaszczone, Ale w tym roku był jeszcze żywy, więc ominąłem, dałem po hamulcach i zawróciłem żeby go przegonić z asfaltu... ale najpierw fotka, szybka, bo coś już nadjeżdżało. Trochę opornie szło przeganianie, a po chwili chciał wracać na nagrzany asfalt. Zwykle staram się przegonić delikwenta dalej od drogi, ale ten nie współpracował.



W końcu się wkurzyłem, wziąłem go za ogon (gdzie u węża zaczyna się ogon), by przenieść go na drugą stronę przydrożnego rowu... ale zahaczyłem nim o gałązkę, a ten momentalnie się na niej owinął i do tego zawiązał w supełek. Chyba dobrze mu na niej było, bo nigdzie się nie wybierał.



To może jeszcze jeden supełek.



Robimy pętelkę i przewlekamy przez nią głowę lub ogon... kurczę, coś nie wyszło.


wtorek, 10 marca 2026

Śliczne paskudztwo

Trochę śmierdzi, ale i tak spędziłem nad tym długie minuty.



Trochę to wygląda jak skrzyżowanie sękacza z układem chmur planety typu jowiszowego.






A tak wygląda w całości. Nie wiem co płynie tą rzeką (Pisia Gągolina jakby co), ale piana jest ewidentnie chemiczna,



niedziela, 27 lipca 2025

Odwrócony harem pani Tygrzyk

...czyli dama w paski i trzech amantów, komedia w jednym akcie.



Amant nr 1: komplementuje misterną pajęczynę pani Tygrzyk, zwłaszcza jej wizytówkę, czyli zygzakowate stabilimentum... nawet jeżeli trochę krzywo jej wyszło.




Amant nr 2: siedzi spokojnie i obmyśla ciętą ripostę, oraz błyskotliwy komplement. Najlepiej żeby oba w tym samym zdaniu - dwie muchy na jednej pajęczynie.



Amant nr 3: nie próżnuje, próbuje zaskoczyć panią Tygrzyk od tyłu. A fe! Nieładnie!



środa, 9 lipca 2025

Cofnij no się pajączku

Do kolekcji zielonych pająków dołączam cofnika, a konkretnie samiczkę, bo to ona ma zielony głowotułów i odnóża (odwłok już nie), samiec ma brązowawe.



Jest to nieduży pajączek, który podobnie jak inne z rodziny ukośnikowatych, nie buduje pajęczyny, ale aktywnie poluje na owady... no, z tą aktywnością to bez przesady, nie ma tutaj spektakularnych pogoni za ofiarą, po prostu czai się na kwiatkach lub liściach i czeka aż coś się przysiądzie obok.





Jak wspomniałem , nie buduje pajęczyny, ale potrafi snuć nić pajęczą, po to choćby, aby spuścić się na niej na poniższą paproć i uciec przed natrętnym paparazzi (ha, ha! nie udało się).





Tak to już bywa, że jak już udało mi się spotkać tego małego pajączka, to tego samego dnia wypatrzyłem od razu następnego.





Zobacz też inne zielone pająki:
- Szkarlik zielony 1
- Szkarlik zielony 2
- Liściak zielony
- Spachacz zielonawy - mam zdjęcia, ale póki co czeka na swoją kolej