Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szlaki rowerowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szlaki rowerowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 października 2017

piątek, 19 grudnia 2014

Dworzec w Dęblinie

Dęblyn, stacja końcowa... przynajmniej dla pociągów Kolei Mazowieckich i tego samowarka z lewej.



Na ciuchci nie ma numeru, ale chwila guglania i udało mi się ustalić że jest to parowóz wąskotorowy o numerze  T49-112, czyli Ryś (T49 w wiki, karta T49-112)





Przy dworcu jest też pomnik poległych kolejarzy.





A oto i dworzec (info).







A po drugiej stronie ulicy - dawne domy kolejarzy z wieżą ciśnień w tle.











My podjechaliśmy pociągiem od Warszawy, ale jak kto jedzie z drugiej strony rowerem, to dzięki drogowskazom nie przegapi dworca.

poniedziałek, 26 maja 2014

Omnestunnelen

Jeden z naszych pierwszych tuneli w Norwegi i jeden z bardziej malowniczych, mimo że dosyć krótki (230m), ale dzięki temu dosyć łatwy (zwłaszcza że na bocznej drodze). Wybudowany w 1977 roku.



Droga przebija się właśnie przez tę skalną ścianę.











O! I już jesteśmy po drugiej stronie





piątek, 13 września 2013

Pri Umretom 523m

Grób nieznanego żołnierza w Wyhorlacie (Vihorlat).





Węzeł szlaków w rejonie mogiły. Miejsce nosi nazwę Pri Umretom, co można przetłumaczyć jako Przy Trupie.

niedziela, 28 października 2012

U Plcha

Do chaty U Plcha 240m

(słow.) plch - (pol.) popielica - (łac.) glis glis





240m dalej







Plcha nie sfociłem, bo dobrze się krył, mimo że nocą nieźle buszował... Chociaż popodwieszałem żarcie na gwoździach, to nocą musiałem wstać żeby lepiej je zabezpieczyć aby plchy się nie dostały. A że nadal nie rezygnowały i spać nie dawały, to się wkurzyłem i żarcie zgarnąłem i w plecaku obok mnie umieściłem. Pomogło.







30m dalej



Co prawda plcha na zdjęciach nie mam, to ma godne zastępstwo (idąc nocą po wodę, trzeba uważać, by w coś nie wdepnąć).



63m dalej... wydawałoby się, że skoro jest tu źródło rzeki Cirochy, to studnicka jest już niepotrzebna, a Słowacy po prostu cenią sobie wygodę (lepiej drałować 30m po wodę, a nie aż 93). Błąd, okazuje się bowiem że źródło może okresami wysychać (teraz było suche jak pieprz), a studzienka nie.



Ach, no i jest tu oczywiście skrzynka! Krótko mówiąc, idealne miejsce noclegowe, wszystko jest w zasięgu 100m.