Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mapy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mapy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lutego 2017

Punkt Oporu Wyszogród (A2 Stellung)

Góra Zamkowa w Wyszogrodzie - w 2014 były na niej prowadzone wykopaliska archeologiczne, przy okazji odkopano dwa niemieckie bunkry, które były prawie całkowicie zasypane, a na koniec zrobiono coś o nazwie EKO-muzeum, czyli udostępniono te bunkry i trochę średniowiecznego bruku.





A żeby dało się to oglądać, zbudowano też schodki na górę



Oto jeden z bunkrów - odkopany schron typu Ringstand 58c, czyli tzw. Tobruk (podobne jako pierwsi zastosowali Włosi pod Tobrukiem) z dorobionymi schodkami.




















Oraz drugi z przylegającą do niego wiatką.









Niestety informacje na tablicy informacyjnej (tablica, przybliżenie tekstu) są podane w sposób niezbyt przystępny (przydałby się do tego rysunek, albo opis na zdjęciach), zdaje się że to oryginalny, odkopany średniowieczny bruk który był na dziedzińcu zamkowym, a te dechy mają zaznaczać gdzie w tym miejscu stała chałupa... ale mogłem coś źle zrozumieć









Trzeci Tobruk - na skarpie wiślanej przy rynku.





Czwarty Tobruk - nieco na zachód w miejscu gdzie wysoka skarpa góruje nad płynącą u jej stóp Wisłą i rozciągającą się dalej pradoliną.








No dobra, ale skąd w Wyszogrodzie te bunkry? Otóż w 1944 Niemcy przygotowywali się do obrony na terenie Polski - nastawiali setki bunkrów (zwłaszcza małych Tobruków), wykopali kilometry rowów przeciwczołgowych (rękami miejscowej ludości) itp.

Jedną z linii obrony była A2 Stellung, która biegła od Karpat potem łączyła się z A1 Stellung i biegły razem wzdłuż Pilicy (Piliza Stellung), a pote znów się rozdzielały - A1 biegła dalej wzdłuż Pilicy, a A2 wzdłuż Rawki i Bzury aż do leżącego naprzeciw ujścia Bzury do Wisły Wyszogrodu. Według innej mapki linia miała przedłużenie po drugiej stronie Wisły.






Zobacz też:
- Tobruk w Muzeum Powstania Warszawskiego - wykopany i przeniesiony
- Tobruki pod Płockiem

poniedziałek, 21 listopada 2016

Kościół w Kurowicach

Kurowicki kościół został wybudowany w latach 1902-1913 wg projektu Feliksa Nowickiego... jednak nie został oszczędzony przez zawieruchę I wojny światowej i już następnego roku został zniszczony

Otóż Kurowice znalazły się na terenie walk w czasie Bitwy pod Łodzią w listopadzie 1914 roku, zostały zajęte przez Niemców gdy tzw. Grupa generała Scheffera (3 dywizje piechoty i 2 dywizje kawalerii) okrążała Łódź od wschodu i południa. Okrążenia nie udało się domknąć, ani zdobyć samej Łodzi, za to wojska Scheffera zostały odcięte przez Rosjan od reszty sił niemieckich, jednak 23 listopada rozpoczęły odwrót (min. przez Kurowice) i udało im się przebić z powrotem dziesiątkując stojący im na drodze syberyjski pułk strzelców.

Kościół został odbudowany w latach 1918-20 z częściowo zmienioną fasadą wg projektu Stefana Szyllera, a przy okazji w jego ściany zewnętrzne wmurowano fragmenty pocisków artyleryjskich świadczące o jego losach w czasie wojny. Widziałem już niejeden kościół z wmurowanymi pociskami - w Bolimowie, Nieborowie, Sierzchowie, Kazimierzu nad Nerem, ale chyba w żadnym nie wykorzystano tylu pocisków, naliczyłem ich tutaj co najmniej dwadzieścia. Nawet w Brochowie chyba tylu nie ma, ale tam są z kolejnej wojny światowej.





















A tutaj mapa z sytuacją 22 listopada 1914, kiedy to Grupa Scheffera została okrążona, przed odwrotem który zaczął się w nocy.



Kilka archiwalnych zdjęć przedstawiających zniszczenia kościoła.









I jeszcze notka prasowa o zniszczeniach w Kurowicach (Nowy Kurjer Łódzki, 21 grudnia 1914).




Na koniec jeszcze kilka zdjęć z kościoła, zaczynam od repera z orłem.










Zobacz też inne kościoły, kapliczki i pomniki z pociskami:
- kościół w Sierzchowach
- kościół w Brochowie
- odbudowa pomnika w Wólce Łasieckiej
- kapliczki na pamiątkę Wojny Europejskiej

tudzież zburzone w czasie I wojny
- zburzony w r. 1915 czasu Wielkiej Wojny Światowej

czwartek, 13 czerwca 2013

Owczarnia Mazowiecka

Żeby sobie wariag nie myślał, że tylko u nich są owce i owczarnie... oto Owczarnia z Mazowsza.



To nie jakaś podhalańska popierdółka, tylko Owczarnia tak duża, że na wjeździe potrzebny jest jej plan żeby się nie zgubić.



Główną ulicą jest oczywiście...



Jest nawet lokalny zespół piłkarski - Milan Owiecka.



Owczarnia stoi teraz pusta, bo owce są wypasane na bezkresnych halach Wysoczyzny Rawskiej. Podwórze porasta pięknie różnymi owczymi smakołykami, tak więc jak mieszkańcy wrócą z wywczasów, będą mieli nadal świeżą zieleninę.



Został tylko dozorca, który pilnuje Owczarni... ale taka robota to jeden wielki fajrant.