środa, 4 grudnia 2024

Szkarlik zielony

W czerwcu tego roku miałem dwa ciekawe spotkania ze szkarlikami. Pierwsze, to konfrontacja z takim oto słodkim maluszkiem:

Szkarlik zielony, Heriaeus graminicola

Pierwszy raz widziałem młodocianego szkarlika, zresztą nic dziwnego, bo nie spotykam zbyt często tych pająków, jeśli natknę się na jednego w ciągu roku, to mogę mówić o szczęściu.

Szkarlik zielony, Heriaeus graminicola
Szkarlik zielony, Heriaeus graminicola

Następnie miałem przyjemność przyłapać parkę na schadzce - z lewej samica, a z prawej samiec.

Szkarlik zielony, Heriaeus graminicola

To również był mój pierwszy raz, bo samca do tej pory nie miałem okazji obserwować.

Szkarlik zielony, Heriaeus graminicola

Zresztą, pewnie bym do nie zauważył gdyby był sam, najpierw dostrzegłem samicę i dopiero podczas robienia zdjęć zorientowałem się, że obok jest jeszcze jeden osobnik.

Szkarlik zielony, Heriaeus graminicola

Zobacz też inne zielone pająki:
- szkarlik zielony - wcześniejsze spotkania ze szkarlikami
- liściak zielony

środa, 13 listopada 2024

Grób Nieznanego Dzięcioła

Uczcijmy go minutą stukania




grób jest symboliczny, albowiem ostało się po nim jeno pierze.



Tutaj nieco umajony kwiatami... a już wcześniej był ulistopadowiony liśćmi.

sobota, 19 października 2024

Motyl w technologii stealth

Na poniższej fotce jest motyl siedzący na korze sosny.



Jeśli nie udało ci się go znaleźć, to poniżej powiększenie fragmentu kory z motylem. Ten motyl to na 90% galonówka ostrężyca, znany też pod nazwą białoplamica leśniczka.

Żeby nie było, nie jestem taki postrzegawczy, że go tam wypatrzyłem... po prostu śledziłem jego lot i widziałem gdzie usiadł, a i tak potem miałem problem namierzeniem go. Ba, już w domu na zdjęciu nie mogłem go znaleźć i musiałem się posiłkować zbliżeniem.



Kamuflaż motyla nie jest uniwersalnym wzorem maskującym, co widać na poniższym zdjęciu, to co maskuje na korze, nie maskuje na trawie. Ale często bywa tak, że to co ma maskować wszędzie, nie maskuje nigdzie, ten przynajmniej działa na korze.

sobota, 20 kwietnia 2024

Mrówka kawoszka

Kropelka kawy, która mi kapnęła na pień powalonego drzewa. Zaraz zainteresowała się nią mrówka. Po tym jak się nakofeinowała, zasuwała na pełnym gazie trzy doby bez przerwy, została przodowniczką pracy mrowiska, po czym padła na pysk i spała przez tydzień

Odbicie lasu w krzywym zwierciadle gratis.