środa, 8 lipca 2009
Zabierz Tomiego na spacer
A na Polu Mokotowskim porządku strzeże pies,a raczej jego pomnik. Psa
"na szczęście" trzeba pogłaskać po nosie. W razie nieobecności psa użyć
nosa wujka Tomiego ;)


niedziela, 5 lipca 2009
Bałuty Cycle Chic
czyli z retrospektywy Łodzi Kaliskiej w Muzeum Sztuki pocztówka od wujka samo bro.


czwartek, 2 lipca 2009
W bród przez Pisię po mostku
Ostatnio sporo można było słyszeć o wysokim stanie wód w rzekach, o
podtopieniach, czy wręcz powodzi. W tej chwili w Wiśle jest wysoki
poziom, a stany alarmowe są przekroczone na Odrze i jej dopływach, oraz
na Podlasiu.
Również w mazowieckich rzeczkach dużo wody, Pisi Gągolinie ciasno było w dolinie i wylała zasilając starorzecza, zalewając tarasy. Ale bez obaw, tam gdzie ją widziałem, rzeka płynie w szerokiej dolinie z wysoką (jak na ilość wody w rzeczce) skarpie.



Gorąco było, to zażyłem kąpieli, a przy okazji zbadałem głębokość... rzeczka normalnia jest płytka, do kolan, czasem do pasa (ale to już prawdziwa głębina). Teraz od razu wpadało się powyżej pasa.

A rower stoi na... mostku! Tak, zalało mostek i trzeba było po nim przejść w bród.

O, tu się zaczyna mostek.


Ale jak przejść/przejechać zalaną dróżką i mostkiem by nie wpakować się w jaką głębinę? To proste, po poachu, dróżki są piaszczyste, sporo piachu jest też na mostku - tu wyraźnie widać zbiegające się dwie dróżki, a po lewej zaczyna się mostek.

I jeszcze kilka zdjęć z rowerem i wodą.




Również w mazowieckich rzeczkach dużo wody, Pisi Gągolinie ciasno było w dolinie i wylała zasilając starorzecza, zalewając tarasy. Ale bez obaw, tam gdzie ją widziałem, rzeka płynie w szerokiej dolinie z wysoką (jak na ilość wody w rzeczce) skarpie.
Gorąco było, to zażyłem kąpieli, a przy okazji zbadałem głębokość... rzeczka normalnia jest płytka, do kolan, czasem do pasa (ale to już prawdziwa głębina). Teraz od razu wpadało się powyżej pasa.
A rower stoi na... mostku! Tak, zalało mostek i trzeba było po nim przejść w bród.
O, tu się zaczyna mostek.
Ale jak przejść/przejechać zalaną dróżką i mostkiem by nie wpakować się w jaką głębinę? To proste, po poachu, dróżki są piaszczyste, sporo piachu jest też na mostku - tu wyraźnie widać zbiegające się dwie dróżki, a po lewej zaczyna się mostek.
I jeszcze kilka zdjęć z rowerem i wodą.
środa, 1 lipca 2009
Inwazja dzikich zwierząt i różnych różności
Co ostatnio można spotkać w centrum Warszawy? Ano całe stada dzikich zwierząt. Na Pasażu Wiecha grasują poznańskie słonie.

W Parku Świętokrzyskim pasą się żubry.


Tu i tam latają biedronki... te dumają nad tajemnicą koła ze szprychami.

A te są tak sobą zajęte, że nie zwracają uwagi na to co się dzieje wokół.

Biedronki to część większej akcji upiększania miasta ceramicznymi ozdobami, czytaj o tym na blogu autorki, a poniżej jeszcze kilka egzemplarzy biżuterii dla miasta i parków.



A skoro były serduszka, to możemy się udać do Kissing Pointu i nacałować do woli... chociaż... ja stałem tam i stałem i nic. Bez osoby towarzyszącej ani rusz.

Zaś na północy miasta, UFO zlądowało (tuż obok podwodnego skate-parku na Kępie Potockiej).
W Parku Świętokrzyskim pasą się żubry.
Tu i tam latają biedronki... te dumają nad tajemnicą koła ze szprychami.
A te są tak sobą zajęte, że nie zwracają uwagi na to co się dzieje wokół.
Biedronki to część większej akcji upiększania miasta ceramicznymi ozdobami, czytaj o tym na blogu autorki, a poniżej jeszcze kilka egzemplarzy biżuterii dla miasta i parków.
A skoro były serduszka, to możemy się udać do Kissing Pointu i nacałować do woli... chociaż... ja stałem tam i stałem i nic. Bez osoby towarzyszącej ani rusz.
Zaś na północy miasta, UFO zlądowało (tuż obok podwodnego skate-parku na Kępie Potockiej).
Subskrybuj:
Posty (Atom)