środa, 21 stycznia 2009

Dolina Małej Łąki

A ten potok to Pisia Tuczna. Czyli na Mazowszu prawie jak w Tatrach.

Małej Łąki
O, ta dróżka prosto przez Małą Łąkę, biegnie na dno doliny Pisi Tucznej.

Małej Łąki

wtorek, 20 stycznia 2009

Powrót do przeszłości

Zbliżał się termin XV Akcji GTWb: Powrót do przeszłości, gdy przez głowę przeleciała mi myśl: Tata przecież za młodu trenował kolarstwo, na pewno są jakieś zdjęcia na rowerze! Wziąłem się więc za przeglądanie rodzinnych albumów.

Najpierw znalazłem zdjęcie mamy w stroju krakowianki na podwórzu kamienicy w której mieszkała (1949). Niestety nie na rowerze, ale rower jest z tyłu, podpiera ścianę kamienicy i dotrzymuje towarzystwa samotnej studni.



Potem znalazłem zdjęcia taty... i spadłem z krzesła! Oto bowiem zdjęcie taty (na dole), wujka a jednocześnie mojego chrzestnego (na zadzie) na pomniku żubra w Spale (1957).




Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że ja mam dokładnie takie same zdjęcia z tego żubra.



Półtorej dekady później (1973) znalazłem zdjęcia z komunii mojego brata ciotecznego (syn wujka z zada żubra) z kolarką, którą dostał w prezencie. Ten obok to mój rodzony brat. Początki na rowerze bywają trudne, ale potem już można śmigać.




W szafie są pewnie moje zdjęcia na rowerze, gdy byłem mały. Ale rodzinka niestety zaczęła robić slajdy, więc nie dosyć że przeglądnie tego jest bardziej uciążliwe i czasochłonne, to i tak bym nie dał rady zeskanować.

Powrót do przeszłości 2: Mount Rudelest

Z okazji XV Akcji GTWb: Powrót do przeszłości, poszedłem do piwnicy po wehikuł czasu i cofnąłem się do kwietnia 2007. Żeby uniknąć pardoksów czasowych takich jak spotkanie samego siebie, ukryłem się w krzakach i stamtąd dokumentowałem przebieg ekspedycji na Mount Rudelest 2007, obserwując jak młodzy o półtora roku wujek To Mi radzi sobie z tym wyzwaniem.

Mount Rudelest, sam będący reliktem przeszłości, to bardzo skomplikowany masyw, posiadający kilka wierzchołków o zbliżonej wysokości. Na zdjęciu poniżej widać najwyższy z nich, ten na rogu.




Wstępne oględziny i próby wykazały, że wejście pionową ścianą bezpośrednio na wierzchołek przekracza moje możliwości. Zaatakowałem więc ścianę nieco dalej by potem granią osiągnąć szczyt. Zaatakowałem kolejno dwa filary, jednak obie próby osiągnięcia grani zakończyły się fiaskiem.




Zdecydowałem się więc na wspinaczkę łagodniejszą ścianą by osiągnąć jeden z niższych wierzchołków.




Tam wreszcie mogłem zobaczyć czekającą mnie drogę granią. Z tego miejsca główny szczyt był jeszcze bardzo odległy, a sama grań okazała się bardzo krucha. Ostatecznie postanowiłem zrezygnować z głównego celu wyprawy i strawersować niższy wierzchołek schodząc bocznym ramieniem i przy okazji zdobywając kolejny, niemal równie wysoki szczyt. Droga nie była łatwa - zwęglona belka graniowa (jednak stabilniejsza od tych prowadzących do głównego szczytu), krucheformacje ceglane... ale końcówka to już bułeczka z masełkiem - łagodna ściana z szarego pustaka.





A oto niezdobyty szczyt - Mount Rudelest XIV.



I na koniec moja trasa:
- czerwony trójkąt - niezdobyty wierzchołek
- czerwone strzałki - nieudane próby wejścia filarami
- zielone trójkąty - zdobyte szczyty
- zielona linia - przebyta droga
- żółty trójkąt - wierzchołek trekkingowy




Na koniec, dla odprężenia zdobyliśmy niższy i łatwy wierzchołek trekkingowy - huann pieszo, a ja z rowerem.




- Mount Cegielest 2006 ,2007 ,Winter Expedition 2007 ,2008
- Mount Cegielest II 2008
- Mount Żwirest 2007
- Awdak Expedition 2007
- Mont Zawale 2008
- Mount Słomest, czyli Góra Wałków 2008

Powrót do przeszłości 3: Kazimierz Nowak

Zbliżał się termin XV Akcji GTWb: Powrót do przeszłości, szukając materiałów do niej, trafiłem na biogram niejakiego Kazimierza Nowaka. Po zapoznaniu się z nim, poczułem sympatię do tego człowieka, który 75 lat temu przemierzył całą Afrykę z północy na południe i z powrotem... na rowerze (głównie). A gdy zobaczyłem zdjęcia, poczułem pokrewieństwo dusz. Poniżej przedstawiam sylwetkę podróżnika i kilka zdjęć.

Kazimierz Nowak urodził się 1897 roku w Stryju, potem przeprowadza się do Poznania i podróżuje rowerem po kraju. W 1925 roku postanawia jako korespondent prasowy i fotograf zarabiać na utrzymanie rodziny i odbywa dwie podróże po Europie (Węgry, Austria, Włochy, Belgia, Holandia, Rumunia, Grecja, Turcja), w 1928 dociera też do Afryki (Trypolitania).

W 1931 wyrusza ponownie do Afryki, by w ciągu pięciu lat przemierzyć samotnie cały kontynent (rowerem, konno, pieszo i czółnem) z północy na połucnie i z powrotem w sumie ponad 40 tysięcy kilometrów. Oczywiście podczas podróży pisze relacje do europejskiej prasy i robi zdjęcia.

Po powrocie do kraju planuje następną podróż, tym razem do Indii i Azji Południowo-Wschodniej, jednak nie jest mu dane zrealizować planów, gdyż jest wycieńczony malarią i w 1937 umiera na zapalenie płuc.









Teraz już wiem jaką następną książkę sobie kupię:



Źródła i więcej informacji:
- Wikipedia, Commons
- informacje o książce
- KazimierzNowak.pl