czwartek, 7 grudnia 2017

Odpust zupełny i niezupełny

Odpust... pierwsze skojarzenie to stragany przy kościele przy okazji parafialnego święta patrona danego kościoła. A nazwa tej uroczystości jest stąd, że przy tej okazji można dostać odpuszczenie grzechów.



Na południu kraju można na z tej okazji nabyć regionalne Cukierki Odpustowe (kiedyś na blogu był wpis o nich).





Na Mazowszu takich czy innych regionalnych przysmaków nie widziałem, ale imprezy są czasem na cztery fajerki.



I tu dochodzimy do drugiego (a może raczej pierwszego) znaczenia - odpust, czyli darowanie kary za grzechy. Na przykład w Tarczynie, na krzyżu misyjnym znalazłem tabliczkę z listą odpustów (zupełnych, 5 lat, 100 dni), wraz z instrukcją obsługi (powiększenie po kliknięciu w fotkę).



Kolejny przykład - kapliczka przy kościele w Słupi. Tutaj bardzo lakonicznie i bez instrukcji obsługi, ale zakładam że zainteresowani będą wiedzieli co robić.





Można się zdziwić czytając regulamin cmentarza w Pruszkowie, bo i tu są odpusty (zupełny, 7 lat przez cały rok). Powiększenie też po kliknięciu.



To tylko przykładów odpustów, które zauważyłem będąc przejazdem (ciekawe ile przegapiłem). Nie wiem jakie jest obecnie na nie zapotrzebowanie, ale może warto uruchomić serwis TwójOdpust Pe eL (albo Vau A) z mapką takich odpustów? A może już coś takiego jest?

czwartek, 30 listopada 2017

czwartek, 23 listopada 2017

MU17-001

W tym roku PKP testowała nowoczesny sprzęt do utrzymania torowisk (nasypów, skrajni itp.). Sprzęt jest ekologiczny, niskokosztowy (a nawet może generować pewne przychody), otrzymał oznaczenie MU17 (Mleczny Uniwersalny).

Pierwszy egzemplarz MU17-001 już można spotkać przy torach, testowany jest na linii Nasielsk - Sierpc.



MU17 służy przede wszystkim do utrzymania roślinności w stanie niskopienności. Dzięki regularnemu obgryzaniu skrajnia nie porasta krzakami, drzewami itp. nie trzeba więc prowadzić okresowego wykaszania.

Ponadto MU17 służy do nawożenia, dzięki czemu murawy nasypowe są dobrze utrzymane i stanowią element wzmacniający nasyp. Dobrze rozwinięta murawa zapobiega wymywaniu nasypów i podmywaniu torów.



Jeden egzemplarz MU17 wystarcza do utrzymania 5-10km bieżących torowisk.



środa, 8 listopada 2017

Gama + Sundeck

Od 2008 roku Koleje Mazowieckie użytkują wagony piętrowe Twindexx (pisałem o nich tutaj), a od 2011 lokomotywy Traxx (w KM nazwane Hetmanami - tu o nich) które umożliwiają jazdę w systemie push-pull.

O co chodzi z tym push-pull? Otóż jest to jakby rozwiązanie pośrednie między typowym składem lokomotywa + wagony (który do zmiany kierunku jazdy wymaga przestawienia lokomotywy z tyłu na przód, ale za to można go zestawić niemal z dowolnej ilości wagonów), a tzw. elektrycznymi zespołami trakcyjnymi (które mają określoną długość, można co najwyżej spiąć ze sobą dwa, czy nawet trzy jeśli są krótkie, za to zmiana kierunku jazdy wymaga tylko przejścia załogi z przedniej kabiny sterowniczej do tylnej).

Skład typu push-pull składa się więc z lokomotywy która raz ciągnie, za raz pcha cały skład, wagonów środkowych których ilość można prawie dowolnie zestawiać, oraz wagonu sterowniczego do którego może się przesiąść maszynista przy zmianie kierunku jazdy i wtedy on kieruje z kabiny w tym wagonie, a lokomotywa pcha pociąg.

Do KM trafiło 11 lokomotyw i 11 wagonów sterowniczych, oraz 26 wagonów środkowych wyprodukowanych przez Bombardiera. Jak wykazuje prosty rachunek, na jeden skład przypadają 3-4 wagony (2-3 środkowe i 1 nieco mniej pojemny sterowniczy) i choć są to dosyć pojemne wagony piętrowe, to jednak na uczęszczanych trasach jest to mało, dlatego KM rozpisały przetarg na zakup nowych wagonów i lokomotyw - do formowania nowych składów tylko 2 zestawy lokomotywa+sterowniczy i aż 20 wagonów środkowych, umożliwiających wydłużyć składy.

Ponieważ był wymóg kompatybilności z dotychczasowym taborem, więc wydawało się że to Bombardier będzie faworytem, jednak to konsorcjum w ogóle nie wystartowało w przetargu. Jedyną ofertą była ostatecznie ta bydgoskiej Pesy, która do tej pory nie produkowała wagonów piętrowych (choć przygotowali wcześniej projekt do innego przetargu), ani składów typu push-pull, lecz wobec braku konkurencji wygrała przetarg, dostarczyła wagony i lokomotywy, co pozwoliło poszerzyć ofertę firmy i w podobnych przetargach (teraz trwa w PolRegio) może startować już z gotowym składem.

Tak to w skrócie wyglądało i tak powstały wagony i nazwie Sundeck.










A tutaj przykład składu mieszanego - lokomotywa i wagon sterowniczy od Bombardiera i wagony środkowe od Pesy.



Przy łączeniu z wagonem sterowniczym, widać że wagony Sundeck mają minimalnie inny obrys.







I jeszcze raz skład od Pesy. Jeździ on obecnie jako pociąg przyspieszony Wiedenka na trasie Warszawa - Skierniewice.





Ale ale... jeszcze o lokomotywie Gama. Otóż niedługo przed przetargiem Pesa wyprodukowała pierwszą lokomotywę z rodziny Gama (elektryczna z pomocniczym silnikiem spalinowym) i w momencie podpisania umowy był to jedyny wyprodukowany egzemplarz. Do KM miały trafić dwie Gamy elektryczne (bez dodatkowego silnika), a równolegle została podpisana umowa na lokomotywy spalinowe dla PKP Intercity (też już trafiły do eksploatacji, ale ze względu na awaryjność mają złą opinię). Obecnie trwają prace nad zbudowanie lokomotywy spalinowo-elektrycznej.

111Eb Gama Kolei Mazowieckich w malowaniu takim jakie mają Hetmany (wybranym swego czasu w konkursie), tyle że dostosowanym do sylwetki Gamy. Wagony mają standardowe malowanie KM, tyle że oczywiście dostosowane do kształtu i wysokości wagonu.





A tutaj spotkanie składu od Bombardiera (z lewej) ze składem od Pesy (z prawej).



piątek, 20 października 2017

Dycha? Zdycha? Uwaga pomór!

Jeden z wrześniowych weekendów, jedziemy sobie przez Podlasie (najpierw to w województwie podlaskim, potem już w granicach województwa mazowieckiego), widzimy na poboczu martwego dzika... nie zwracamy na niego specjalnej uwagi, bo drogi to jedna wielka trupiarnia - rozjechane psy, koty, jeże, ptaki, węże, sarny, lisy itp. itd. ludzie zresztą też, tylko oni nie zalegają potem na drogach.

Aż tu nagle! Żółte tabliczki informują, że wjeżdżamy w obszar zagrożony afrykańskim pomorem świń... trochę tylko dziwne, że Łosice, a nie Świnice.



Dopiero teraz kojarzymy fakty, że przecież faktycznie widzieliśmy komunikaty o wykryciu ASF u padłych dzików, oraz u świń na wschodzie kraju. No cóż doświadczeni po zimowej epidemii ptasiej grypy, która wystąpiła u nas za miedzą (patrz Listy ze Strefy Ptasiej Grypy), podejmujemy odpowiednie środki ostrożności i wjeżdżamy do strefy.



Do chwili obecnej wykryto prawie 550 przypadków choroby u padłych dzików, oraz 103 ogniska, czyli przypadki u świń (od 2014, w tym roku jest to 80 ognisko). Aktualne komunikaty dostępne na stronie Głównego Inspektoratu Weterynarii, tam też min. mapa zarazy.



Serdecznie witamy! Mieliśmy zamiar w jednym ze sklepów w strefie poprosić o mielonkę wieprzową... ale w końcu się powstrzymaliśmy.



Ohoho, wjeżdżamy w obszar zapowietrzony, czyli do strefy wewnętrznej wokół wykrytego ogniska.




Maty dezynfekcyjne na wjeździe do strefy zostały rozniesione w strzępy.






Jeśli myślicie, że to na jakimś końcu świata (a przynajmniej Polski, hen pod białoruską granicą), to się mylicie, to całkiem niedaleko od Warszawy.



Co? Że nadal za daleko od Warszawy? No to proszę bardzo, inna zaraza nieco bliżej i jakby bardziej lotna - zgnilec amerykański pszczół pod Górą Kalwarią. Obszar zapowietrzony ustanowiony pod koniec sierpnia obejmuje powiaty: piaseczyński, otwocki, garwoliński, grójecki, kozienicki (rozporządzenie pdf), wykryto w tym rejonie  co najmniej dwa ogniska.



środa, 11 października 2017

Galeria sztuki sepulkralnej w Siemiatyczach

Ewangelicka kaplica cmentarna w Siemiatyczach.







Kilka słów o kaplicy przeczytamy na tabliczce, charakterystycznej dla zabytków województwa podlaskiego (a na pewno jego południowej części) - powiększenie po kliknięciu w fotkę.



A  gdzie ta galeria? Ano w środku... z daleka wydawało się, że kaplica zamknięta na kłódkę, ale na szczęście nie zniechęciliśmy się z daleka, bo po podejściu bliżej okazało się, że kłódka wisi obok, wystarczy odsunąć zasuwę i przez wewnętrzną kratę można obejrzeć ową galerię sztuki sepulkralnej, a konkretnie żeliwnych krzyży nagrobnych wykonanych przez okolicznych kowali.







środa, 4 października 2017