czwartek, 14 sierpnia 2008

Flirt z Flirtem


Oto najnowszy nabytek Kolei Mazowieckich - Pociąg FLIRT (w tłumaczeniu na Polski ER75). FLIRT, czyli Fast Light Innovative Regional Train (Szybki, Lekki, Innowacyjny Pociąg Regionalny), jest produkowany przez szwajcarską firmę Stadler (na polskie potrzeby została otwarta montownia w Siedlcach) i można go spotkać w różnych kolorkach w kilku krajach europejskich.

Jest to tzw. EZT (elektryczny zespół trakcyjny), czyli takie coś jak najczęśćiej u nas spotykany pociąg osobowy złożony z wagonów typu EN57. Ma nowoczesny kształt, ale nie jest przesadnie opływowy jak np. 14WE jeżdżące w barwach SKMki, czy jako Pociąg Papieski - mnie to zawsze śmieszyło przy prędkościach osiąganych przez SKM.



W pociągu są wieszaki rowerowe poziome - jak takie rozwiązanie sprawdza się w praktyce nie wiem, bo nie miałem okazji sprawdzić, ale na oko wygląda na bardziej funkcjonalne od tego z szynobusu VT628.




Pociąg jest cichy, klimatyzowany, niskopodłogowy... tak bardzo, że podłoga jest poniżej poziomu peronu na Śródmieściu. A dodam że już trafiłem na jedne zacinające się drzwi.




flirt

Teraz czekam czy we wrześniu na warszawskich torach pojawią się push pulle, czyli kolejny nabytek KM. Tyle że z tymi pociągami jest sporo zamieszania od początku... ale o tym będzie w odpowiedniej pocztówce, jak się uda to już za miesiąc.

Zobacz też podróże Kolejami Mazowieckim:
- EN57 w 6 pocztówkach: 1, 2, 3, 4, 5, 6
- szynobusem VT628

sobota, 9 sierpnia 2008

Pocztówka z szynobusem VT628

Szynobusy te zostały zakupione przez Koleje Mazowieckie od Deutsche Bahn. Ja miałem przyjemność jechać tym pojazdem z Wyszkowa do Tłuszcza (a szynobus jechał z Ostrołęki).





Szynobus ten ma przedział rowerowy, niestety strasznie w nim śmierdziało... ale to jeszcze nic, w kabinie maszynisty chyba było gorzej, bo gdy otworzył drzwi, to powiało jeszcze intensywniejszym zapachem, a sam maszynista marudził, że mogliby ten smród wreszcie zlikwidować.

Stojaki rowerowe były poziome... tylko rower się w nich strasznie chybotał. Może to przez sakwy, alemam wrażenie że i bez nich nie byłoby wiele lepiej. Olałem więc stojaki (może stąd ten smród) i oparłem rower obok. 








A to już nasz szynobus w Tłuszczu, jeszcze tylko zmienić peron i poczekać na pociąg do Warszawy Wileńskiej.



A z Wileńskiej jeszcze podjechałem na Wschodnią, gdzie wsiadłem w trzeci pociąg już do samego domu. lavinka zaś wracając z Kurpi załapała się na pociąg... Kurpie (link).


Zobacz też inne szynobusy Kolei Mazowieckich:
- VT627
- SA135
- 222M


oraz Przegląd taboru Kolei Mazowieckich