niedziela, 27 lipca 2025

Odwrócony harem pani Tygrzyk

...czyli dama w paski i trzech amantów, komedia w jednym akcie.



Amant nr 1: komplementuje misterną pajęczynę pani Tygrzyk, zwłaszcza jej wizytówkę, czyli zygzakowate stabilimentum... nawet jeżeli trochę krzywo jej wyszło.




Amant nr 2: siedzi spokojnie i obmyśla ciętą ripostę, oraz błyskotliwy komplement. Najlepiej żeby oba w tym samym zdaniu - dwie muchy na jednej pajęczynie.



Amant nr 3: nie próżnuje, próbuje zaskoczyć panią Tygrzyk od tyłu. A fe! Nieładnie!



4 komentarze:

  1. To nie tylko ja zapadłem w długi zimowy sen na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tutaj to permanentnie są jakieś drzemki... zimowe, letnie itp. A widzę, że Twój blog wybuchł na wiosnę, jak ściółka kwiatkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemogłem lenistwo i coś wrzuciłem.
      Ogólnie mam dylemat, stary sprzęt się posypał, nowe sensowne aparaty kosztują majątek, zastanawiam się czy warto jeszcze się bawić w robienie zdjęć.
      Od lat bawiło mnie robienie zdjęć, na publikowanie brakowało zapału :)

      Usuń
    2. A mój blog od dłuższego czasu jest w formie przetrwalnikowej... staram się czasem coś wrzucić, tak żeby choć kilka wpisów rocznie było.

      Ja po zamordowaniu kilku aparatów zdecydowałem się na jakiś wstrząso- wodo- pyło- meteoro-odporny pancerny kompakt w sensownej cenie. W sumie jestem zadowolony, choć czasem ograniczenia tego aparaciku uwierają.

      Usuń