sobota, 22 sierpnia 2026

Uwielbiam zapach rosy na motylku*

* - o poranku, rzecz jasna.

Kraśnik w rannej rosie.
Ranny z niego ptaszek... motylek.
Na krwawniku.





Motylek wesoły, bo obok wiesiołek.
A czy wiesiołek, mimo że mokry, jest wesoły?
Nie wiem.






Ważka spryciula uniknęła zroszenia.
Są obok siebie - rosa sobie, a ważka sobie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz