wtorek, 6 marca 2012

Drzewa asfaltem zalane

Dawno, dawno temu... tak dawno że ja nie pamiętam, przy poszerzaniu ulicy Waryńskiego w Żyrardowie, drzewka musiały ustąpić asfaltowi. Wesoło by było, gdyby jednak zostały tak na środku jezdni, tak jak to jest na środku ścieżki rowerowej przy następnej ulicy.

A asfalt, jak widać prehistoryczny... albo straszna susza była.


Sądząc po nasionach, które próbują się wcisnąć w szczelinę i wykiełkować, był to jakiś klon.



niedziela, 4 marca 2012

CMK Remont

Mazowsze - Centralna Magistrala Kolejowa - astronomicznie mamy jeszcze zimę, ale pogoda w weekend była już taka wiosenna... przedwiośnie. Remont trwa.

Piękny księżycowy dzień, wiadukt już po remoncie, a pociągi maja pod górkę. Nic dziwnego, w końcu z nizin na wyżyny jadą.


Oto można w Zielonym Zaułku obejrzeć sobie konstrukcję wiaduktu zbudowanego z prefabrykatów.


Pręty zbrojeniowe cierpliwie czekają na swoją kolej i pokrywają się z nudów nalotem rdzy.





Ich starsi koledzy już zostali zamontowani.



A dookoła... Mazowsze.


Ściany wkopu wykorzystują zwierzęta ryjące, na pewno mamy uczą swoje małe by ostrożnie przechodzić przez tory. Dodam, że takie nory można zobaczyć także w Warszawie między Zachodnią a Ochotą.


Kolejny pociąg. Jakoś wolno dziś CMKą jeździły... czy to z powodu remontu, czy może z powodu katastrofy?



Więcej fotek z dzisiejszej wycieczki na bikestatsie.
No cóż, tym pociągiem z Przemyśla zdarzało mi się wracać z gór, a także InterRegio jechać z rowerem do Krakowa (ale porannym, nie wieczornym), tak więc temat jest mi bliski.

Swoją drogą, jadąc dziś betonką wzdłuż CMK, tak pomyślałem sobie: znając życie będzie żałoba narodowa. Wracam do domu i co czytam? Że prezydent ma zamiar ogłosić żałobę.

Trochę się instytucja żałoby narodowej zdewaluowała przez ostatnie dwanaście lat. Zajrzałem na Wiki i okazało się że podczas gdy w latach 1989-2003 była ogłoszona 2 razy, to w latach 2004-2011, czyli w okresie prawie 2 razy krótszym - 11 razy. Wygląda na to że wystarczy by coś się efektownie i medialnie rozpieprzyło by ogłosić żałobę. A ile osób codziennie ginie i jest rannych w wypadkach samochodowych? Toż co weekend trzeba by ogłaszać żałobę... Albo w pożarach? No tak, ale to są tylko liczby w rocznikach statystycznych, za mało to medialne, zbyt powszednie.

Mam natomiast inny pomysł - skoro i tak raz-dwa razy do roku mamy żałobę, to może by tak ustanowić Dzień Żałoby Narodowej? Prezydent będzie w odpowiednim rozporządzeniu publikował listę osób które zginęły w wypadkach i które będziemy w ten dzień opłakiwać. Aha, no i koniecznie to musi być dzień wolny od pracy i piątek. Dzięki temu w taki długi weekend parę osób efektownie się rozpieprzy na drogach i będzie je można opłakać rok później.

sobota, 3 marca 2012

Teoria Ewolucji Bałwanków

O bałwankach niestety niewiele wiemy, jednak ostatnie sensacyjne wyniki wykopalisk na Antarktydzie pozwalają nam wysnuć pewne hipotezy.



Bałwanki pojawiły się na Ziemi w epoce lodowcowej, powstało wtedy życie jakże inne dobrze znanego nam życia organicznego. Zacznijmy od ich powstania - najprawdopodobniej bałwanki poprzez samoistną organizację materii śniegowo-lodowej. Lawiny powodowały powstanie kul śniegowych różnej wielkości, do tego dochodziły procesy krystalizacji (jej efekty można podziwiać tutaj: link). Tak oto mogły powstać bardziej skomplikowane struktury, a był to proces długotrwały trwający tysiące lat, z których z czasem powstał nowy gatunek - pupulus nivalis sapiens.


Należy zdawać sobie sprawę, że nie był to gatunek w takim znaczeniu jak w przypadku materii organicznej. Być może należałoby tu stworzyć zupełnie nowy termin, taki gatunek mimo iż charakteryzował się bowiem bardzo dużą różnorodnością kształtów i rozmiarów, to nadal był mrozo-lodowym odpowiednikiem gatunku.



Pierwsze bałwanki powstały zapewne samoistnie, gdy gdy lawiny, krystalizacja itp. stworzyły przypadkowo pierwsze bardziej skomplikowane formy. Wiemy natomiast, że później bałwanki lepiły swoich potomków same, lub zmuszały do tego ludzi, co ciekawe, zwyczaj lepienia bławanów przetrwał do dziś.



W ogóle ludzie żyjący wtedy w strefie wiecznego śniegu, żyli pod panowanie bałwanim, do tej pory przetrwały niektóre bałwanie technologie, jak na przykład budowa igloo, które pierwotnie służyło do przetrwania bałwankom krótkich okresów ocieplenia. Również niektóre nowoczesne technologie wzorowane są na bałwanich.



Koniec epoki lodowcowej, to także koniec wielkiej mrozo-lodowej cywilizacji bałwanków. Nieliczne bałwanki przetrwały do dziś w rejonie Arktyki i Antarktyki. Natomiast bałwany lepione co roku przez ludzi, kończą żywot z końcem zimy nie zdążywszy wykrystalizować rozumu.

 


A po kliknięciu w poniższy banerek, możecie przeczytać historię GeoBałwanka.


czwartek, 1 marca 2012

Domy robotnicze - Żyrardów wczoraj i dziś 2

Czytaliście mój przedwczorajszy wpis? I jak, daliscie się nabrać? Bo ja tak.Okazało się, że nie sprawdziłem jednego miejsca i skucha. Zamieściłem zdjęcie innych domów... Ale jeden szczegół nie dawał mi spokoju, drugi to myślałem że to kwestia kadrowania, no i chciałem poprawić właśnie sam kadr, więc wróciłem i odkryłem swój błąd.A teraz zagadka dla Was - oto dziewięć zdjęć domów robotniczych. Waszym zadaniem jest zgadnąć, które przedstawia miejsce z fotografii archiwalnej. Często nie jest idealnie skadrowane, bo nie mogłem stanąć na ruchliwej ulicy, albo jakiś słup, drzewa, samochód itp. zasłaniało kadr i wtedy nic kompletnie nie byłoby widać.Jeśli wpisujecie w komentarzach wasz typ, to nie dawajcie podpowiedzi jak je rozpoznaliście, ani wskazówek co do tego. Z tym wstrzymajcie się do czasu gdy odpowiedź z informacjami jak to zweryfikować (za kilka dni). Dodatkowe pytanie dla lokalsów - przy których ulicach sa te domy (jak zauważycie jakąś ciekawostke, też o tym na razie nie piszcie).



1.


2.


3.

4.


5.

6.


7.


8.


9.

Odpowiedź w komentarzach.